Leki na nerwicę. Czy leki pomagają w zaburzeniach lękowych

Kiedy mierzymy się z zaburzeniami lękowymi (nazywanymi dawniej nerwicą), naturalnie szukamy drogi wyjścia. Zazwyczaj przed osobą zmagającą się z lękiem otwierają się dwie główne ścieżki: psychoterapia oraz farmakologia. Można też obie te metody połączyć.

Wokół tematu leków antylękowych narosło jednak mnóstwo mitów. Wystarczy wejść na dowolne forum internetowe czy grupy wsparcia – dyskusje o tym, co działa, co uzależnia, a co rzekomo “blokuje” terapię, potrafią przyprawić o zawrót głowy. Zamiast jednak błądzić w gąszczu subiektywnych opinii, warto przyjrzeć się faktom i oficjalnym, profesjonalnym rekomendacjom medycznym.

Oglądnij na Youtube:

Standardy leczenia, czyli co jest krokiem numer jeden?

Współczesne standardy leczenia zaburzeń lękowych – zarówno w Polsce, Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych – są w tej kwestii wyjątkowo zgodne. Pierwszym krokiem rekomendowanym w terapii lęku jest zawsze psychoterapia.

Farmakologia pojawia się jako krok drugi. Stosuje się ją wtedy, gdy objawy są na tyle nasilone, że codzienne funkcjonowanie staje się niemożliwe lub gdy pacjent cierpi tak bardzo, że nie jest w stanie skutecznie pracować z terapeutą. Dlaczego tak jest? Aby to zrozumieć, musimy zajrzeć w głąb naszego mózgu.

Mózg w stanie lęku: Układ limbiczny kontra kora przedczołowa

W dużym uproszczeniu, w zaburzeniach lękowych kluczową rolę odgrywają dwa obszary mózgu:

  • Układ limbiczny (w tym ciało migdałowate): To nasz emocjonalny procesor odpowiedzialny za wykrywanie zagrożeń. U osób z zaburzeniami lękowymi ten obszar jest nadmiernie aktywny. Cały czas wysyła sygnały o niebezpieczeństwie, generując lęk, napięcie w ciele i objawy somatyczne.

  • Kora przedczołowa: Odpowiada za logiczne myślenie, planowanie oraz – co najważniejsze – za regulację i hamowanie silnych emocji. U osób z lękiem uogólnionym czy napadowym kora przedczołowa bywa zbyt mało aktywna, przez co nie nadąża “uspokajać” rozkręconego układu limbicznego.

Jak działają leki antylękowe?

W psychiatrii najczęściej stosuje się dwie grupy leków, które zupełnie inaczej wpływają na układ nerwowy:

1. Leki SSRI (serotoninowe)

To leki pierwszego wyboru. Choć kojarzone są głównie z depresją, świetnie sprawdzają się w zaburzeniach lękowych. Zwiększają stężenie serotoniny między neuronami, co z czasem wycisza nadreaktywne ciało migdałowate i wspiera korę przedczołową. Ważne: one nie działają od razu. Wymagają regularnego stosowania przez wiele miesięcy, a na pierwsze efekty trzeba poczekać kilka tygodni.

2. Benzodiazepiny

To leki działające doraźnie, niemal natychmiast (po 15–30 minutach) poprzez wpływ na przewodnictwo GABA-ergiczne. Błyskawicznie obniżają lęk i rozluźniają mięśnie. Niestety, mają ogromną wadę – silnie uzależniają. Ponadto spowalniają działanie kory mózgowej, co utrudnia koncentrację. Lekarze psychiatrzy przepisują je wyłącznie w stanach ostrego kryzysu i do stosowania przez bardzo krótki czas.

Hardware kontra Software – dlaczego same leki nie wystarczą?

Wyobraź sobie swój umysł jako komputer. Mózg (ciało migdałowate, kora) to hardware – czyli fizyczne części, sprzęt. Z kolei Twoje myśli, schematy przekonań i nawyki to software – czyli oprogramowanie.

Leki potrafią wpłynąć na “sprzęt” – wyciszają chemicznie zgiełk w mózgu. Nie potrafią jednak zmienić oprogramowania. Osoby z zaburzeniami lękowymi zmagają się z konkretnymi wzorcami myślowymi: nadmierną potrzebą kontroli, katastrofizacją, czarnowidztwem czy negatywnym filtrowaniem rzeczywistości. Leki nie oduczą Cię lękowego myślenia.

Właśnie dlatego to psychoterapia jest kluczem do trwałego wyleczenia – to ona pozwala przeprogramować wadliwy “software”, docierając bezpośrednio do przyczyn problemu, a nie tylko maskując jego objawy.

Neuroplastyczność, czyli jak terapia zmienia mózg

Co ciekawe, psychoterapia nie działa “tylko na psychikę”. Badania neuronaukowe jasno pokazują, że metody takie jak terapia poznawczo-behawioralna (CBT), treningi uważności (mindfulness) czy hipnoterapia poznawczo-behawioralna realnie i fizycznie zmieniają strukturę mózgu!

Mają one udowodniony wpływ na obniżenie aktywności ciała migdałowatego i wzmocnienie kory przedczołowej. Oznacza to, że za pomocą pracy z własnym umysłem możemy osiągnąć trwałe zmiany neurologiczne – bez skutków ubocznych.

Kiedy więc warto pójść po leki?

Farmakoterapia nie jest wrogiem. Bywa moment, w którym układ nerwowy jest tak skrajnie wyczerpany i przebodźcowany lękiem, że pacjent nie jest w stanie skupić się na słowach terapeuty ani wejść w stan relaksacji. Wtedy odpowiednio dobrane przez lekarza psychiatrę leki (np. SSRI) stanowią doskonałą bazę i wsparcie, które pozwala w ogóle rozpocząć skuteczną psychoterapię.

Jeśli czujesz, że poziom lęku Cię przerasta, nie szukaj porad na internetowych forach. Skonsultuj się z dobrym lekarzem psychiatrą oraz psychoterapeutą, którzy pomogą Ci dobrać ścieżkę leczenia dopasowaną do Twojego stanu.

Siła autoterapii

Pamiętaj, że proces zdrowienia dzieje się przede wszystkim pomiędzy sesjami z terapeutą. Narzędzia autoterapeutyczne – codzienna praca z własnymi myślami, nauka relaksacji czy autohipnoza – potrafią diametralnie przyspieszyć powrót do równowagi.

Zaburzenia lękowe są w pełni uleczalne, ale kluczem jest podjęcie właściwych kroków we właściwej kolejności.

Chcesz sprawdzić, jak silne są Twoje objawy lękowe? Odwiedź naszą stronę i skorzystaj z darmowego testu oraz materiałów wspierających autoterapię.

Zobacz wszystkie odcinki: Podcast Promentalnie


Posłuchaj na platfomach:

Podcast promentalnie cz. 1

02.
Dołącz do naszej mailowej szkoły

Wysyłamy tylko “fajne” maile. 
Zapisując się otrzymasz dostęp do informacji o nowych podcastach, darmowych ebookach, materiałach. Dołączysz do naszej mailowej “szkoły”opartej na naukowej wiedzy opracowanej przez nasz zespół.

Newsletter
Dołącz do nas

.
Leki na nerwicę. Czy leki pomagają w zaburzeniach lękowych
Przewiń do góry